wizja bez fonii
Opublikował/a colourblind w dniu maj 15, 2008
ja wiem dobrze o tym, że pąki są takie sztampowe, że to cliche i to wcale nie jest cool enough. ale doznałem pewnego obserwacyjnego szoku. olśnienia. bo pąki są na drzewach, na tych dużych też. i jest ich bardzo dużo. i jak się je podgląda w miarę regularnie to one tak niemal na oczach w czasie rzeczywistym zamieniają się w liście. bardzo dużo tkanki oczobitnej ziolonej chlorofilowej żywo-energetycznej. rozumiesz? wszystkie liście na dużym drzewie co roku powstają z pąków. wszystkie na raz. wyobraź sobie ile to energii. ile woli życia.

no bo jeśli okoliczności zdrowotno, finansowo, rodzinno przeróżne najważniejsze pozwalają ci cieszyć się tą wiosną, to rób to, bo nie wiesz, jak spędzisz kolejną. nie chodzi o groźby i apel o pokorę. ale skoro tym drzewom się tak chcę i to właśnie na wiosnę, to może jest to jakiś pomysł, może tą energię można jakoś wykorzystać.
i jeszcze hasło sezonu. w kontekście woli życia. wolnej woli życia. a mianowicie, przecież wcale nie trzeba. przemyśl to sobie.
Opublikowany w foto | Brak komentarzy »










