bardzo dziękuję za różne życzenia urodzinowe. dzień był niespodziewanie wietrznie przenikliwie zimny co nie sprzyja konsumpcji al fresco, także całkiem trzeźwo świętowałem fakt iż legalnie mogę spożywać trunki alkoholowe w stanach.
wiadomo co myślimy o zdjęciach jedzenia, dlatego nie zrobiłem zdjęcia czekoladowemu samochodowi, który był prezentem cokolwiek oryginalnym i już został niemal doszczętnie strawiony (bo wychodzę z założeniem że funkcja dekoracyjna czekolady jest jakimś kosmicznym absurdem), ani albumowi z ordynarnymi zdjęciami nagich pań, bo nie przystoi. kilka donacji na charytatywny cel wsparło moje dążenie do bycia szczęśliwszym człowiekiem (tzn posiadaczem przenośnego odtwarzacza plików mp3). nic się nie bój, nadal możesz mi pomóc! @ chętnie wyślę numer konta @. (to nie jest manifestacja mojego “niszowego” poczucia humoru, mówię całkiem serio – every little helps [even a very little little])

z każdym dniem zagrożenie to zdaje się coraz realniejsze. dlatego czas zacząć żyć, jeśli ktoś jeszcze tego nie czyni out there!
a na dodatek prawie nie mam na co narzekać!
lovely