Opublikował/a colourblind w dniu 3 listopad 2008
w bibliotece można grać w państwa-miasta, chichotać, robić zdjęcia, zakładać grupy na facebooku i spotykać znajomych.

udawać intelektualistę…

można w sposób twórczy czytać gazety

odnaleźć życiowe powołanie lub/i doznać natchnienia

oraz podejmować męskie decyzje.
byle tylko nie pisać eseju.
Ten wpis został dodany w 3 listopad 2008 @ 20:53 i znajduje się w kategorii foto.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanał.
możesz napisz odpowiedź, lub trackback z Twojej własnej witryny.
tukan powiedział/a
hmm, jak to dobrze ze ja nic pisac nie musze :) ale do biblioteki trzbe sie w sumie przejsc – i oczywiscie – super spoko tapeta na komorke…
joaniu powiedział/a
no i czemu się drą one?
wojtek powiedział/a
ewko spytaj :)
agrafkaa powiedział/a
u mnie w bibliotece wcale tak nie mozna. na pewno nie mozna spotkac znajomych. o.
ewko powiedział/a
… ale na pewno nie mozna sie tam w spokoju uczyc. i to nie tylko dlatego, ze sie dra :> (a dra sie, bo sie szaleju najadly .))