niesamowite 3 tygodnie obfitujące w zbiegi okoliczności, które wyznaczają przecież te najważniejsze momenty w życiu, strumienie świadomości, jasności umysłu i pomroczność jasną dość nawet często.

polecam obejrzeć:
“jak we śnie” bo to źródło radości wszelakiej, a wyrażenie “paralelna zsynchronizowana przypadkowość” definiuje moje całe życie i relacje z ludźmi. więc Ciebie może też.
“madagaskar 2″ dla ost by will.i.am. bo siedzę sobie w kinie i slysze. i mysle. super. tego bede sluchal w samolocie. wracam do domu. a to przeciez nic innego jak “the travelling song”
bo wiesz, po st elsewhere myslalem że już nic mnie nie zaskoczy.
I’ve been around the world, in the pouring rain
Feeling out of place, really feeling strange
Take me to a place, where they know my name
Cause I ain’t met nobody that looks the same
I’m a fish out of water, lion out of the jungle
I need my peoples, my peoples, take me to my peoples
THEY GOT JUNGLE FEVER, SHOW HIM SOME LOVE,
SHOW HIM LOVE.
Could I have someone, could I have someone,
To relate to, to relate to
See I’ve been traveling, been traveling forever
But now that I’ve found a home,
Feels like I’m in heaven
tak więc sam widzisz.