gather!
Opublikował/a colourblind w dniu 10 marzec 2009
czas sie pozbierac. pozno zimowe przesilenie zrobilo swoje, nadmiar swiatla przygnebia, jakby to juz byla wiosna. smutna muzyka wypelnia starannie kazda szczeline czaso-przestrzenna. swiatlo swiatlem, jednak w poblizu nie ma nawet sladu przyzwoitej plazy z tajskimi masazystkami i ludzmi wbiegajacymi radosnie do morza, a bez koszulki to wstydze sie wejsc nawet pod prysznic, nie mowiac o ostentacyjnym wystawianiu sie na oddzialywanie slonca. niczym kate winslet na rozdaniu zlotych globow powtarzam sobie jak mantre jedno slowo: “gather!” a kolejne dni przemykaja jak morksa woda przez palce, znieksztalcone w roznych wymiarach, jak wyjete z pralki przescieradlo, nic sobie nie robiac z ram odmierzanego skrupulatnie przez szwajcarow czasu.

widok z gory jest zawsze lepszy. a piatkowe popoludnie to idealny czas zeby popatrzec na swiat z gory.

vespa.

lubie latwosc z jaka woda rozmywa kontury. i naturalny rytm morskich fal. przekuje mnie od duzo bardziej niz ten ktory odmierza wskazowka na zegarku. a woda, jak czas, przynosi ukojenie…

i mnostwo frajdy.
kate dostala tez oskara wiec moze i mnie sie jakos uda to wszystko ogarnac. i tobie tez.
ewko powiedział/a
piekne pierwsze i drugie zdjecie! nie chce wiedziec ile czasu spedziles na wycinaniu tego diabelskiego mlyna :) i choc nie lubie obrobki w dwoch tonacjach to tutaj efekt jest swietny. i tak nadmiar swiatla i wiosna i koniec zimy maja tez takie znaczenie, ze nie maja juz takiego uroku getawaye do cieplych krajow – bo co to za frajda skoro na miejscu tez jest swiatlo (+ w ogole co to za frajda jak jest sie, tak zupelnie na przyklad, uczulonym na slonce) – bo wymyslilam kolejna opcje getawayowa, do wyprobowania chyba nastepnej zimy – gibraltar! tam jest strasznie super i oprocz drzew pomaranczowych sa małpy i tramwaje.
a na razie musze chyba wylaczyc komputer, nie patrzec na zegarki, napisac sobie na scianie (czole?) GATHER, i wyjsc spod koldry nie tylko cialem ale tez umyslem.
agrafkaa powiedział/a
(najbardziej chce napisac ‘mnie nie’, ale nie napisze.)
(oh crap. chcialam napisac cos innego, ale nic nie wychodzi. to moze nie napisze nic. ale komentuje conie, komentuje tak w srodku. tak bardzo.)
tukan powiedział/a
nie komentuje tekstu bo do mnie nie przemawia – jak dla mnie sztuka dla sztuki :P pierwsze zdjecie super, ale ja bym chyba jednak walnal w cz-b tlo (ha! zawsze na zlosc…)
ewko powiedział/a
ja normalnie dostaje dreszczy na widok sepii ale ta idealnie oddaje barcelonski klimat i w ogole jest super. o.
colourblind powiedział/a
tadeusz, naprawde, czlowiek o twojej reputacji i powszechnym uznaniu cnot oraz zalet, a takze stawiana za wzor do nasladowania w tak wielu kwestiach, nie powinna pozawalac sobie na bycie przylapanym na zwyklej przekorze! :)